wtorek, 12 czerwca 2012

1

*Louis*
Tak, to właśnie dziś, idę do X Factora, mam nadzieję, że się dostanę.
Czekałem przed budynkiem coś ok 4-5 godzin.
Po zaśpiewaniu wybranego kawałka usłyszałem 4 TAK. Skakałem jak głupi a jurorzy śmiali się ze mnie. Nie dziwię im się musiało to wyglądać bardzo komicznie. Za tydzień miało się odbyć kolejne przesłuchanie. Strasznie chciałem się podzielić moim szczęściem z Cher ale nie miałem odwagi, żeby do niej zadzwonić ani nawet napisać SMS .
*tydzień później*
Zaśpiewałem kolejną piosenkę ale kazali mi poczekać. Po kilku godzinach zawołali nas wszystkich i wymienili nazwiska tych którzy przeszli dalej, wymieniali i wymieniali i nagle usłyszałem
-Cher Lloyd
Powiedzieli jeszcze kilka nazwisk a ja stałem oszołomiony, nawet nie liczyło się to, że mojego nazwiska nie wymienili, liczyło się to, że ONA tu jest. Szukałem jej w tłumie ale nie udało mi się jej znaleźć. Popatrzyłem na moją rękę, ta bransoletka, to sprawiło, że do oczu napłynęły mi łzy
- Bądź twardy stary - mówiłem do siebie.
Kierowałem się do wyjścia gdy usłyszałem swoje nazwisko w głośnikach, nie reagowałem szedłem dalej.
-Louis! wołają Cię - usłyszałem ten głos, znów ten głos, ten którego tak strasznie mi brakowało. Odwróciłem się i od razu ją przytuliłem.
-Cher wróciłaś!!
-Tak Lou, wróciłam
-Louis Tomlinson, powtarzamy ostatni raz - znów ten głos z głośnika
-Idź już. To dla Ciebie szansa
Wypuściłem ją z objęć.
-Chodź ze mną
Przed wejściem na scenę krzyknęła tylko
-Trzymam kciuki!
I została za kulisami a ja wszedłem na scenę
Był tam Simon, i czterech innych chłopaków mniej więcej w moim wieku. Powiedzieli nam, że mamy za dobre głosy, żeby odpaść ale nie ma tyle miejsc więc żeby zostać musimy się złączyć w grupę.
-Co mi szkodzi, zawsze to jakaś szansa - pomyślałem.
-Ja w to wchodzę - odezwałem się pierwszy
-To i ja - powiedział lokowaty
-No niech będzie - zgodził się blondyn
-Jak wy to i ja - Liam bodajże
-Zayn? - Zapytał Simon
-No.. yyy Jestem z wami.
Ucieszyliśmy się wszyscy i zrobiliśmy "niedźwiadka" . Tak właśnie poznałem czwórkę tych wariatów. Gdy Simon wyjaśnił nam co i jak od razu pobiegłem do Cher i wszystko jej opowiedziałem, cieszyła się tak bardzo jak ja. Podniosłem jej rękę do góry miała na niej bransoletkę ode mnie, poczułem ciepło w okolicy serducha.
-Nosisz ją jeszcze? - zapytałem a raczej stwierdziłem
-Zawsze ją noszę
-To tak jak ja.
Tygodnie w X Factorze mijały, nie miałem dużo czasu, żeby pogadać z Cher ciągle tylko próby i próby. Ale obiecaliśmy sobie, że po zakończeniu programu na pewno się spotkamy. Dziś mają wybrać kto dostanie się do półfinału. My z chłopakami bardzo się stresujemy, chcemy wypaść jak najlepiej.
Zaśpiewaliśmy, jurorzy ocenili nas świetnie. Cher też poszło znakomicie jednak nasze losy zależą od widzów.
-Głosy podliczone.... pieeeeeeeerwszeeeeeeee mieeeeeeejjjjjjjsceeeee zaaaaaajmuuuuuujeeeeeee (ktoś tam) oooooodrazuuuuu zaaaa niiim uuuuloooooookoooooooowaliiiiiiiii siiiiiiiiiię chłooooooooooooppcyyyyyyyyy z (jakiegoś tam zespołu)
-O nie zostaliśmy tylko my i Cher.
Nie wiedziałem jak to będzie.
-Trzeeeeeeeeeeeciieeeeeeeeeeee iiiiiiiiiiiii czwaaaaaaaaaaaaaaaaarteeeeeeeeeee mieeeeeeeeeeeeeejsceeeeeeeeeeeeeeeeeee róóóóóóóóżżżżżżżżżżzniąąąąąąą sięęęęęęęęę tyyyyyyyyyyyyyyyylkooooooooooooo jeeeeeeeeeeednyyyyyyyyyyyyym głooooooooooseeeeeeeeeeeeeeem Jak myślicie kto to będzie? Jak myślicie kto odpadnie? I Cher i One Direction wypadli świetnie. W                 następnym             odcinku        niestety               nie zobaczymy      
-zaraz zabiję tego prowadzącego za to, że tak przedłuża          
-Nie zobaczymy Cher - powiedział ściszonym głosem.
Widziałem jak do oczy Cher napływają łzy
-Kochani, dziękuję za te wspaniałe tygodnie, nie spodziewałam się, że tak długo tu pobędę. Jest to wielkie przeżycie. Na prawdę cieszę się, że miałam szansę tu być. Dziękuję moim rodzicom, bo to dzięki nim tu jestem. Dziękuję Louisowi, nie wiem czy wiecie ale to mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa. Życzę jemu i całemu One Direction oby zaszli jak najdalej. Powodzenia Louis - popatrzyła na mnie - Kocham Cię.
I zbiegła ze sceny. Wiem, że to tylko przyjacielskie "Kocham Cię" ale i tak spowodowało ogromne ciepło w okolicy mojego serducha.




Wiem, wiem nic specjalnego. Wgl to mi się wydaje zepsuty. -,- w zeszycie był jak by lepszy.. 
Dziękuję z caaałego serca za 10 komentarzy to serio motywuje. (: I nie wiedziałam, że prolog wywoła takie emocje w was ale bardzo mnie to cieszy. Następny rozdział jak bd 11-12 komentarzy. (: <3 

niedziela, 10 czerwca 2012

Prolog.

15 lat temu
-Cher teraz ty gonisz!
-Berek
-Lou chce mi się pić, chodźmy do domu!
-Moja mam upiekła świetne ciasto, biegniemy do mnie?
-Ok, kto pierwszy? ;>
I tak mijało nam dzieciństwo, codziennie w swoim towarzystwie, codzienne wygłupy, codzienne śmiechy, spacery,
lato w basenie, zima w śniegu, wiosna w kwiatach a jesień w liściach a najważniejsze jest to, że w swoim towarzystwie.
Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi.
5 lat temu
-Zostaniesz moją dziewczyną?
-Lou, tak, tak oczywiście, że tak ty wariacie.
To było na dyskotece przez rok byliśmy najlepszą parą.
Rok później
Ostatni dzień szkoły i my zakochani w sobie, wakacje mijały fantastycznie. Lecz nadszedł ten ostatni dzień. Lou idzie do innej szkoły ja do innej. Nie chcę tego ale muszę mu to powiedzieć, ja wyjeżdżam na drugi koniec Anglii. Obawiam się, że nasza miłość tego nie przetrwa, obawiam się, że już nigdy więcej się nie zobaczymy. To będzie całkiem inne, całkiem nowe życie.
-Hej kochanie, o czym chciałaś pogadać?
-Louis, jutro pierwszy dzień szkoły ja wyjeżdżam 600km stąd.
-Damy radę - przerwał mi, chodź widziałam, że jego oczy się zaszkliły.
-Nie Lou, nie damy rady, to jest strasznie daleko.
-Będziemy się spotykać w weekendy.
-Lou moich rodziców na to nie stać, to jest za dużo kilometrów, twoich na pewno też.
-Czy to koniec z nami? - po jego policzkach popłynęły łzy, po moich też.
-Pamiętaj o mnie - ujęłam jego dłoń w swoją, wsadziłam do niej bransoletkę z rzemyku do której doczepione było srebrne serce z jednej strony : forever z drugiej : Cher, to dlatego, że kiedyś to ja dostałam od niego identyczną na której było : forever i Lou. Ostatni raz go pocałowałam a on mnie mocno przytulił.
-Nie musimy się rozstawać, wyjadę z tobą - powiedział zapłakany Lou
-Lou to tu jest twoja wymarzona szkoła, pamiętasz jak bardzo Ci na niej zależało?
-Na tobie zależy mi bardziej!
-Lou, los tak chciał, Nie zapomnij o mnie - odwróciłam się i wtedy lunął deszcz. Ja odeszłam a Lou stał tam zapłakany, zresztą ja też nie szczędziłam sobie łez. Ryczałam jak głupia. Tak bardzo go kochałam.


no tak 1 rozdział będzie jak bd 6 komentarzy! <3 . 
Jak już mówiłam blog : http://moomeents.blogspot.com/ został założony na spontana. Narracja była zła i wgl. W tym postaram się bardziej pracować nad wyglądem i wgl. (:  Aczkolwiek nie zostaje on zawieszony rozdziały też będe tam dodawała. 
Do następnego! <3 

Bohaterowie

Cher Lloyd
 Urodziła się 28 lipca 1993r 
Jest zwariowana, śmieszna ma wiele pomysłów na życie, świetny wokal i
prawdziwego przyjaciela Lou. Przez ostatnie kilka lat nie utrzymuje z nim
kontaktu ale cały czas o nim pamięta. 

Louis William Tomlinson

Urodził się 24 grudnia 1991r
Również jest zwariowany, nieobliczalny szalony i `postrzelony` jednym słowem
WARIAT! 
Jego najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa jest Cher. 
Nie widzieli się przed dłuższy czas ale on o niej pamięta. 
Czy jedna wspólna decyzja zmieni ich całe dotychczasowe życie? 

Harry Edward Styles

Urodził się 1 lutego 1994
Słodki loczek. Ma świetny głos ale czy uda mu się wybić w karierze piosenkarza? 

Liam James Payne


Urodził się 29 sierpnia 1993
Przystojny, rozważny i opiekuńczy ale zabalować też lubi.

Niall James Horan

Urodził się 13 września 1993
Słodki blondynek, uwielbia jedzenie, lubi się zabawić i wiele dziewczyn się w nim kocha.

Zayn Javadd Malik

Urodził się 12 stycznia 1993
Chłopak o zabójczym uśmiechu, i zniewalającym głosie, szuka
tej jedynej