niedziela, 10 czerwca 2012

Prolog.

15 lat temu
-Cher teraz ty gonisz!
-Berek
-Lou chce mi się pić, chodźmy do domu!
-Moja mam upiekła świetne ciasto, biegniemy do mnie?
-Ok, kto pierwszy? ;>
I tak mijało nam dzieciństwo, codziennie w swoim towarzystwie, codzienne wygłupy, codzienne śmiechy, spacery,
lato w basenie, zima w śniegu, wiosna w kwiatach a jesień w liściach a najważniejsze jest to, że w swoim towarzystwie.
Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi.
5 lat temu
-Zostaniesz moją dziewczyną?
-Lou, tak, tak oczywiście, że tak ty wariacie.
To było na dyskotece przez rok byliśmy najlepszą parą.
Rok później
Ostatni dzień szkoły i my zakochani w sobie, wakacje mijały fantastycznie. Lecz nadszedł ten ostatni dzień. Lou idzie do innej szkoły ja do innej. Nie chcę tego ale muszę mu to powiedzieć, ja wyjeżdżam na drugi koniec Anglii. Obawiam się, że nasza miłość tego nie przetrwa, obawiam się, że już nigdy więcej się nie zobaczymy. To będzie całkiem inne, całkiem nowe życie.
-Hej kochanie, o czym chciałaś pogadać?
-Louis, jutro pierwszy dzień szkoły ja wyjeżdżam 600km stąd.
-Damy radę - przerwał mi, chodź widziałam, że jego oczy się zaszkliły.
-Nie Lou, nie damy rady, to jest strasznie daleko.
-Będziemy się spotykać w weekendy.
-Lou moich rodziców na to nie stać, to jest za dużo kilometrów, twoich na pewno też.
-Czy to koniec z nami? - po jego policzkach popłynęły łzy, po moich też.
-Pamiętaj o mnie - ujęłam jego dłoń w swoją, wsadziłam do niej bransoletkę z rzemyku do której doczepione było srebrne serce z jednej strony : forever z drugiej : Cher, to dlatego, że kiedyś to ja dostałam od niego identyczną na której było : forever i Lou. Ostatni raz go pocałowałam a on mnie mocno przytulił.
-Nie musimy się rozstawać, wyjadę z tobą - powiedział zapłakany Lou
-Lou to tu jest twoja wymarzona szkoła, pamiętasz jak bardzo Ci na niej zależało?
-Na tobie zależy mi bardziej!
-Lou, los tak chciał, Nie zapomnij o mnie - odwróciłam się i wtedy lunął deszcz. Ja odeszłam a Lou stał tam zapłakany, zresztą ja też nie szczędziłam sobie łez. Ryczałam jak głupia. Tak bardzo go kochałam.


no tak 1 rozdział będzie jak bd 6 komentarzy! <3 . 
Jak już mówiłam blog : http://moomeents.blogspot.com/ został założony na spontana. Narracja była zła i wgl. W tym postaram się bardziej pracować nad wyglądem i wgl. (:  Aczkolwiek nie zostaje on zawieszony rozdziały też będe tam dodawała. 
Do następnego! <3 

11 komentarzy:

  1. Jak napiszesz 1 rozdział to poinformuj mnie na TT! :D @Klaudia1DD1

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się zaczyna czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na początek - rewelacja! <3 Czekam na kolejne ;* informuj mnie o rozdziałach <3/ clauds ze stole-my-heart-xoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. omg, czekam na 1 rozdział! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. O kużwa jego mać. *____* Pierwszy rozdział, a już ocieka zajebistoscią. :D I już ryczałam. Kiedy sobie wyobrażam Louis'a stojacego w deszczu i płaczacego, to ... Tutaj wstaw co chcesz, bo już zrobiłaś w moim sercu totalny rozpierdol.
    Czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku , wspaniałe i ciekawe. czekam na pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny prolog! Szczerze mówiąc to nie czytałam lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł :) Po przeczytaniu prologu już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału :)


    fallinhappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebiste dodaj dzisiaj 2 rozdział proszę!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny, ej mam prośbę, zrobisz tak ,żeby można było obserwować bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże to jest genialen <3 pisz dalej. Ja letę czytac 1 rozdział; )

    OdpowiedzUsuń